Kacper Piorun: Jest motywacja, jest trening – są wyniki! [WYWIAD]

Kategoria: Wywiady Utworzono: 07.06.2016 , Redakcja Odsłony: 884

Kacper Piorun, Mistrzostwa Europy w Szachach, Gajkowa, Kosowo (fot. eicc2016.com).

Kacper Piorun: reprezentant polski w szachach, arcymistrz od 2012, arcymistrz w rozwiązywaniu zadań szachowych od 2011 roku; siódmy zawodnik Mistrzostw Europy w 2016r. 

Marek Ścisły: - Serdecznie gratuluję bardzo dobrego występu na Mistrzostwach Europy!
Kacper Piorun: Dziękuję.

 

Zadebiutował Pan na Mistrzostwach Europy. Czy rola nowicjusza mobilizowała Pana czy przeciwnie?
Biorąc pod uwagę, że uczestniczyłem wiele razy w imprezach mistrzowskich w solvingu, nie czułem się debiutantem, chociaż po raz pierwszy występowałem w Mistrzostwach Europy w szachach klasycznych. Ogólnie miałem motywację, bo w tym turnieju uczestniczyło sporo bardzo dobrych szachistów i mogłem sprawdzić, jak wysoko mogę dojść.

W Kosowie prawdopodobnie widzieliśmy przyszłą olimpijską reprezentację Polski , czy – mimo turnieju indywidualnego – zaistniał „team spirit”?
Trochę się czułem jako debiutant w kadrze i mogłem zobaczyć, jak wygląda relacja między zawodnikami od środka – to było dla mnie nowe doświadczenie siedzieć codziennie przy jednym stoliku obok osób, które kiedyś podziwiałem i wciąż podziwiam, nawet jak obecnie mam drugi ranking w Polsce.

Jak wyglądało wzajemne wsparcie?
Często dyskutowaliśmy o przeciwnikach bądź o przygotowaniu fizycznym. Dla mnie też było interesujące słuchać doświadczonych Mateusza oraz Radka, dla których takie ważne turnieje to jest norma. Przyznaję, że dobrze na mój wynik turniejowy wpłynął fakt, że wyciągali mnie na długie spacery po rundzie.

W III rundzie zanotował Pan jedną porażkę z Daniele Vocaturo. Czy rzeczywiście przeciwnik zaskoczył Pana w debiucie? Skąd się wzięły niedokładności w grze?
Nie ukrywam, że mój przeciwnik zagrał ostry wariant w którym czarne muszą grać dokładnie, żeby nie dostać słabej pozycji. Niestety, zagrałem fatalne 19…e:d5?, po czym mój przeciwnik dostał dużą przewagę, której nie wypuścił, chociaż robiłem co mogłem, żeby grę przedłużyć.

Proszę się wytłumaczyć z błyskawicznego remisu w VI rundzie z Zavenem Andrasianem.
Na początku sam byłem niezadowolony z tej decyzji, bo strasznie mnie kusiło, żeby grać. Z drugiej strony czułem się trochę zbyt napalony i pamiętałem z własnej praktyki, że umiałem równe pozycje przegrać, grając na „złym gazie”. Dlatego uznałem – OK, stoi równa pozycja, wrzucę remis, a dzień wolny wykorzystam, żeby się odpowiednio nastawić na końcówkę turnieju.
Zdaję sobie sprawę z kontrowersyjności decyzji, ale przyznaję, że wyszło mi to na dobre
.

Trzy remisy w ostatnich rundach z uznanymi przeciwnikami, w tym z przyszłym mistrzem Europy, pokazały iż był Pan najrówniej grającym polskim zawodnikiem. Czy kusiło Pana, aby w tych rundach zaryzykować i powalczyć o medal?
Przyznaję, że w ostatniej partii (przeciwko Inarkievowi) podjąłem walkę i spróbowałem grać na wygraną, ale Rosjanin grał po prostu zbyt świetnie, jak to robił przez cały maj, zarabiając w ciągu miesiąca ponad 40 oczek. W rezultacie partia zakończyła się remisem.
Być może z Dawidem Nawarą powinienem próbować grać, zwłaszcza że Czech podchodził do naszej partii po porażce. Wtedy jednak nie do końca wiedziałem, czy chcę tylko uzyskać awans do Pucharu Świata (najlepsze 23 osoby uzyskiwały kwalifikację), czy walczyć o największą pulę, w wyniku czego zagrałem dość asekuracyjny wariant.
Z drugiej strony – trzy remisy ze świetnymi zawodnikami to nie jest zły wynik
.

Zasłynął Pan jako zawodnik, który w krótkim czasie zanotował gigantyczny przyrost rankingu FIDE. Przypomnę: w ciągu 4 lat zanotował pan przyrost ponad 600 pkt. Proszę zdradzić przepis na taki progres.
Jest motywacja, jest trening – są wyniki! Tak było w zeszłym roku, kiedy zdecydowanie przekroczyłem 2600, zaczynając od 2517 w lutym.

W tym roku jest Pan o krok za liderem polskich szachów Radosławem Wojtaszkiem. Czy po przyszłorocznym Pucharze Świata będzie Pan już „numerem jeden”?
Ciężko stwierdzić. Obecnie Radek jest najlepszym polskim szachistą.

Dziękuję za rozmowę!

Kalendarz

loader
Copyright © 2017 Szachy - WIADOMOŚCI. All Right Reserve.
Partner of Joomla Perfect Templates
 

Uwaga! Używamy plików cookies wyłącznie do poprawnego działania strony.
Więcej o plikach cookies znajduje się za odnośnikiem: zasady prywatności.

Akceptuję pliki w tym serwisie.

Więcej informacji...