Monika Soćko: zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby przygotować się do tych zawodów [WYWIAD]

Kategoria: Wywiady Utworzono: 04.02.2017 , Redakcja Odsłony: 1346

Monika Soćko - dwukrotna medalista olimpijska, wielokrotna mistrzyni Polski, pierwsza w historii polska szachistka, która otrzymała męski tytuł arcymistrza.

Marek Ścisły: Serdecznie dziękuję najbardziej utytułowanej polskiej szachistce za umożliwienie przeprowadzenie wywiadu!
Monika Soćko: Cała przyjemność po mojej stronie!

Będzie pani jedyną naszą reprezentantką w Teheranie. Zacznijmy jednak od kwestii pozasportowych: czy w Teheranie wystąpi Pani w hidżabie?
Tak, ten strój jest tam obowiązkowy. Z tego co słyszałam, to już w samolocie, tuż po lądowaniu trzeba założyć chustę.

Czy otrzymała Pani jakieś wytyczne w tej sprawie?
Wszystkie zawodniczki dostały ogólną informację o stroju - o zakrywaniu głowy oraz o noszeniu tunik i bluzek z długimi rękawami.

Jak Pani ocenia bojkot tej imprezy przez kilka czołowych szachistek?
Rozumiem je. Na przykład dla zawodniczek z USA ten wyjazd jest szczególnie niebezpieczny z powodów politycznych. Nie ukrywam, że też się trochę tego, bądź co bądź egzotycznego kraju, obawiam.

Czy rozważała Pani podobny protest lub inną demonstrację?
Zapoznałam się z protestami innych zawodniczek, ale ja sama nie zamierzałam do tego tak podchodzić.

Nieśmiało zaznaczę, iż protest dotyczył m.in. ograniczenia praw kobiet w Iranie...
Rzeczywiście prawa kobiet w tym kraju są bardzo ograniczone, ale nie wiem czy moją rolą powinna być walka o to. Solidaryzuję się z Irankami, ale po pierwsze nie mam tyle możliwości żeby na ten stan realnie wpłynąć, a po drugie jestem przede wszystkim szachistką i jadę tam do pracy. Poza tym rozmawiałam z moimi irańskimi koleżankami i prawdę powiedziawszy ich opis stanu rzeczy mocno odbiega od tego czego można u nas dowiedzieć się z mediów.

Czy hidżab i tunikę dobierała Pani we własnym zakresie, czy tez konsultowała Pani ze znawcami tamtejszej kultury?
Poradziłam się moich koleżanek szachistek, które były już w Iranie.

Jaki sztab – asystentów - zabiera Pani ze sobą? I na czym polega pomoc tego zespołu.
Na początku chciałam wziąć ze sobą męża, który jest także arcymistrzem, ale biorąc pod uwagę koszty - przelot i pobyt -postanowiłam, że pojadę sama. Poza tym mamy trójkę dzieci, więc zawsze lepiej jak jedno z nas z nimi zostaje. Oczywiście będziemy w ciągłym kontakcie internetowym i na tym będzie polegała pomoc w przygotowaniu do partii.

Samotność, tęsknota za rodziną, obawy jak mąż poradzi sobie z domem – rozumiem, że to nie jest dla Pani pierwszyzna. Jak Pani radzi sobie z tego rodzaju problemami podczas turnieju?
Przyzwyczaiłam się. Nadal oczywiście tęsknię za rodziną w czasie dłuższych wyjazdów, ale rozumiem, że moja praca czasami tego wymaga.

W I rundzie zmierzy się Pani z Anastazją Saviną. Czy ma Pani już rozpracowaną przeciwniczkę?
Tak, mam już plan na ten mecz. Anastazja ostatnio mało grywa, mieszka we Francji gdzie głównie zajmuje się prowadzeniem zajęć szachowych. Raczej nie mam co liczyć na długie dyskusje debiutowe, więc moje przygotowanie opiera się przede wszystkim na powtórzeniu rzadziej spotykanych linii w których moja przeciwniczka może mnie próbować "złapać".

W II rundzie – nie może być inaczej – spotka się Pani prawdopodobnie z Shen Yang. Będzie to kolejna konfrontacja. Czy te historyczne partie mają znaczenie?
Wolę się na ten temat nie wypowiadać, bo najpierw trzeba wygrać pierwszy mecz, ale dziękuję za wiarę we mnie.

Widzę, że nie chce Pani uszczknąć nic z tajemnicy przygotowań, ale zakładam, że nie ma Pani do nic stracenia i czy zobaczymy wymianę ciosów jak w Erfurcie?
Mogę obiecać, że na pewno będę walczyć! To jest jednak sport i wszystko się może zdarzyć. Ja zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby przygotować się do tych zawodów.

Do której rundy sięgają Pani obecne przygotowania?
Skupiam się na pierwszym pojedynku. Ciężko przewidywać, co będzie po pierwszym meczu.

Gdzie, po Teheranie, zobaczymy Panią w tym roku?
Na pewno będę grała w marcu w Mistrzostwach Polski oraz polskiej extralidze. Reszta planów nie jest jeszcze na 100% pewna.

Trzymam kciuki i życzę jak najpóźniejszego powrotu!

Kalendarz

loader
Copyright © 2017 Szachy - WIADOMOŚCI. All Right Reserve.
Partner of Joomla Perfect Templates
 

Uwaga! Używamy plików cookies wyłącznie do poprawnego działania strony.
Więcej o plikach cookies znajduje się za odnośnikiem: zasady prywatności.

Akceptuję pliki w tym serwisie.

Więcej informacji...